Relacja z Atmosfera Tunel Camp iFly San Francisco Bay

Gdzieś byłeś, widziałeś coś ciekawego? Podziel się!
Informacje o charakterze komercyjnym w Dziale Ogłoszenia za zgodą administratora

Moderatorzy: łosiu, Gibu

Awatar użytkownika
Halsky
Cool gość
Posty: 118
Rejestracja: wt 22 kwie 2008, 06:25
Reputacja: 0
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Relacja z Atmosfera Tunel Camp iFly San Francisco Bay

Post autor: Halsky » ndz 07 mar 2010, 08:51

No to relację czas zacząć.

Bez przeszkód i problemów spotkaliśmy się wszyscy na Okęciu. Odprawę przeszliśmy sprawnie, i ze spadochronami na pokładzie poszybowaliśmy do Paryża. Wprawdzie ochroniarz coś ględził żeby się nie wychylać z tymi spadakami, ale puścił nas bez problemów.
No i dotarliśmy do Paryża... Jak zwykle kulinarni pogromcy żab musieli nam pokazać.
Okazało się że z jakiś niewyjaśnionych przyczyn powstał przepis że nie wolno ze spadochronem wchodzić na pokład. Przepis ten obowiązuje tylko w Paryżu, ale nikt nie wie gdzie jest zapisany. Kierownik zmiany nie chciał podać swojego nazwiska ani numeru służbowego. Takim sposobem 20 minut przed odlotem zmuszeni byliśmy biegiem, udać się do sali odpraw, nadać nasze spadaczki i znowu biegiem wrócić na terminal z którego lecieliśmy.
Z wywalonymi jęzorami, wściekli na ochronę lotniska, po krótkim tłumaczeniu „co to jest cutter” zasiedliśmy w fotelach na dalsze 12 godzin.
Na szczęście Air France nie limituje alkoholu, więc podróż minęła nam szybko ;-)
W Los Angeles bezproblemowo i wyjątkowo sympatycznie odprawiliśmy się i pognaliśmy wynajętymi samochodami do hotelu, z którego właśnie piszę.
Miłą niespodzianką jest to, że wypożyczalnia nie miała dokładnie takich samochodów jakie zamawialiśmy, więc dali nam większe :-) Mamy więc minivany, które na najbliższe podróżnicze dni przydadzą nam się w podróży po Kalifornii.


Teraz o 23.30 a polskiego czasu o 8.30 idziemy spać. Zmęczeni ale szczęśliwi że dotarliśmy na miejsce.

CDN...

Halsky

Obrazek
Wal prosto z mostu ;)

Awatar użytkownika
Jaros
Cool gość
Posty: 112
Rejestracja: czw 11 wrz 2008, 09:44
Reputacja: 0
Lokalizacja: Otwock
Kontakt:

Re: Relacja z Atmosfera Tunel Camp iFly San Francisco Bay

Post autor: Jaros » ndz 07 mar 2010, 20:28

...ale nie mieliście w podręcznym siodełka rowerowego, kompletu kluczy rowerowych i lejka do zaparzania kawy? :mrgreen:

Awatar użytkownika
Janik
Cool gość
Posty: 132
Rejestracja: czw 10 maja 2007, 10:53
Reputacja: 0
Lokalizacja: Warszawa

Re: Relacja z Atmosfera Tunel Camp iFly San Francisco Bay

Post autor: Janik » pn 08 mar 2010, 00:09

a spadaki rozumiem dośla żabojady?
"I am the Lizard King. I can do anything"

Awatar użytkownika
Halsky
Cool gość
Posty: 118
Rejestracja: wt 22 kwie 2008, 06:25
Reputacja: 0
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Relacja z Atmosfera Tunel Camp iFly San Francisco Bay

Post autor: Halsky » pn 08 mar 2010, 14:57

Spadaki dojechały razem z nami... ufff
Wal prosto z mostu ;)

Awatar użytkownika
Wiksa
Cool gość
Posty: 415
Rejestracja: pn 11 cze 2007, 00:01
Reputacja: 0
Lokalizacja: Warszawa\Łuków
Kontakt:

Re: Relacja z Atmosfera Tunel Camp iFly San Francisco Bay

Post autor: Wiksa » pn 08 mar 2010, 15:29

foty jakieś foty poprosimy :)
Bo fantazja, fantazja jest od tego aby bawić się bawić na całego... :)

Awatar użytkownika
iwan
Administrator
Posty: 4272
Rejestracja: wt 05 gru 2006, 22:24
Reputacja: 480
Cyfra: 10000
Licencja: D-USPA
Lokalizacja: ze źródła
Kontakt:

Re: Relacja z Atmosfera Tunel Camp iFly San Francisco Bay

Post autor: iwan » pn 08 mar 2010, 18:39

a już myślałem, że będą odkupione dwa funkiel nówki kompleciki ;)
dawać foty na forum americanos! :evil:
Skoki spadochronowe w słonecznej Hiszpanii - Przyjedź, odpocznij, poskacz bezpiecznie

Awatar użytkownika
Olga
Cool gość
Posty: 475
Rejestracja: czw 04 gru 2008, 21:33
Reputacja: 0
Cyfra: 96
Lokalizacja: Warszawa/Pułtusk
Kontakt:

Re: Relacja z Atmosfera Tunel Camp iFly San Francisco Bay

Post autor: Olga » pn 08 mar 2010, 19:47

a dlaczego nie widac Was na justin.tv :<
<3

Awatar użytkownika
Halsky
Cool gość
Posty: 118
Rejestracja: wt 22 kwie 2008, 06:25
Reputacja: 0
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Relacja z Atmosfera Tunel Camp iFly San Francisco Bay

Post autor: Halsky » wt 09 mar 2010, 00:41

Latamy dopiero za 2 godziny, będzie na tv. Foty wieczorwm czyli u Was rano, po tunelu.
Wal prosto z mostu ;)

Awatar użytkownika
Olga
Cool gość
Posty: 475
Rejestracja: czw 04 gru 2008, 21:33
Reputacja: 0
Cyfra: 96
Lokalizacja: Warszawa/Pułtusk
Kontakt:

Re: Relacja z Atmosfera Tunel Camp iFly San Francisco Bay

Post autor: Olga » wt 09 mar 2010, 00:58

co tak pozno:P Harmonogram tu jakis podrzuccie:D zebysmy wiedzieli kiedy mozna Was popodgladac:D
<3

Awatar użytkownika
Halsky
Cool gość
Posty: 118
Rejestracja: wt 22 kwie 2008, 06:25
Reputacja: 0
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Relacja z Atmosfera Tunel Camp iFly San Francisco Bay

Post autor: Halsky » wt 09 mar 2010, 18:31

No a teraz z dwóch ostatnich naszych dni.

Tak jak przewidywałem, nie dało nam się pospać w Los Angeles po przylocie. Zmiana czasu nie kazała nam wstać o 5tej rano i do 7mej, na którą zaplanowaliśmy wyjazd, został spory zapas.
Niedziela rano, prawie puste drogi. Jest fajnie, dotrzemy bez opóźnień do parku z sekwojami. Umówiliśmy się tam z Przemkiem, który specjalnie na camp przyleciał z Londynu i czekał na nas przy wjeździe do parku. No i co? No i nic... Spóźniliśmy się troszkę. Przyczyną była toyota. Tak. Pięknie paląca się na autostradzie toyota. Chciało by się powiedzieć polskie przysłowie: „nic tak nie cieszy...blablabla” Nie mogło to nas jednak cieszyć, bo właścicielami byli smutni Meksykanie, spoglądający spode łba na blaszane ognisko japońskiej produkcji.
Tyle że staliśmy w pierwszym rzędzie od owego wydarzenia, i mieliśmy bezpośredni widok.

Obrazek

Do sekwoi dojechaliśmy z kilku minutową zwłoką. No i pełne zaskoczenie. Znowu śnieg. Obiecaliśmy sobie wprawdzie że już dosyć śniegu w tym roku, ale zapomnieliśmy ze sekwoje rosną na wysokości 2000 m.n.p.m. Tam śnieg leży trochę dłużej, zwłaszcza że zalegała 3 metrowa pokrywa :-)

Obrazek

Z ostrzeżeń o aktywności niedźwiedzi raczej nic sobie nie zrobiliśmy, i postanowiliśmy objąć największe drzewo świata. Od początku jednak wiedzieliśmy że nam się nie uda :-) Letnie buciki spowodowały kilka śmiesznych wywrotek. Śmiesznych oczywiście dla tych, co nie leżeli właśnie na śniegu.

Obrazek

Widoki jakie napotkaliśmy po drodze zapierały dech w piersiach. „Szkoda że Państwo tego nie widzą” powiedziałaby niejeden komentator radiowy. I miałby rację. Przejazd przez góry wododziałowe, widoki potężnych dolin, ośnieżone góry w oddali, których wysokość przekracza 3 tysiące metrów, powodowały zachwyt i przytłaczały rozmiarem.
Okolica sekwoji usiana jest farmami pomarańczowymi. Tony pysznych owoców zalegające na ziemi obudziły w nas młodzieńcze instynkty ;-) Nawet smaczne te amerykańskie pomarańcze ;-)

Po kolejnym rajdzie z parku, dotarliśmy do hotelu. Chmm.... Co tu powiedzieć, żeby nie pisać następnych kilku stron....
Ok. Hotel jest położony w pewnym kompleksie handlowo, rozrywkowo, kulinarno – usługowym. W odległości do 300 metrów mamy 3 steakhousy, suhi boat, wallmart, TUNEL ! W obrębie tego samego parkingu jest też Best Buy (taki Media Markt), kina, kawiarnie i mnóstwo innych udogodnień, do których ludzie zazwyczaj jeżdżą samochodami. My to mamy w odległości „ z buta”. Zajebioza.

Następnego dnia postanowiliśmy zobaczyć okolicę... No to siup do San Francisco.
Pier 39, czyli lokalne najsławniejsze nabrzeże, słoneczne, ale troszkę chłodne, pokazało się iście amerykańskim wystrojem. Wszystko pod klienta. Część z nas poszła kupować bilety do Alcatraz, oddalonego o kilka wiorst przez zatokę, część zawiązała formalny Alcatraz team. Ubrani w charakterystyczne czapki team i reszta ekipy pojechaliśmy zobaczyć słynny most.
Fajna niezbyt duszna pogoda i słoneczko spowodowała iście amerykański wysyp dźwięków migawek aparatów. Każdy chciał uwiecznić swój pobyt na najpopularniejszym z wielu obrazów mostem.

Obrazek

Z powrotem przejechaliśmy się Lombard Street, gdzie odbyły się zawody w zbieganiu po ulicy :-)
Raffi i Bartek omało się nie zabili w wyścigu w dół ulicy. Nagroda była bowiem dość specyficzna, dla przegranego dość upokarzająca ;-) ale o tym pewnie sami wam powiedzą już na strefie :-)
Następne widoki z centrum SF były równie niepowtarzalne, no może ewentualnie na Manhattanie można by było zobaczyć tak wysokie budynki.
No i nadszedł wieczór. Zaczęliśmy latać. Nareszcie. Ale o tym w następnym poście. Tymczasem szykuję fotki do galerii.
Pozdrowienia znad oceanu spokojnego, który taki spokojny nie jest ;-)

Halsky
Wal prosto z mostu ;)

Awatar użytkownika
Halsky
Cool gość
Posty: 118
Rejestracja: wt 22 kwie 2008, 06:25
Reputacja: 0
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Relacja z Atmosfera Tunel Camp iFly San Francisco Bay

Post autor: Halsky » pn 15 mar 2010, 16:57

W piątek zakończyliśmy latanie w tunelu aerodynamicznym. W ciągu pięciu dni treningu sporo się nauczyliśmy. Płaskie latanie przyniosło oczekiwane efekty i zrealizowaliśmy założone plany.
Freefly zawsze niesie za sobą pewną dozę niedosytu. Mieliśmy wystarczająco dużą ilość godzin na trening tylko sił zabrakło. Po kilku godzinach wiszenia na strugach mogą osłabnąć mięśnie i nauka idzie wolniej. Zazwyczaj narzekamy na brak czasu tunelowego, tym razem czuliśmy odwrotnie :-).
Efekty naszej nauki będziemy mogli pokazać już niebawem po rozpoczęciu sezonu.
W sobotę rano wyruszyliśmy w kierunku Perris i pod wieczór dotarliśmy na miejsce. Szybkie zakupy w pobliskich outletach, tradycyjnym sushi i zasiedliśmy imprezki :-).
Rano obudziła nas przepiękna pogoda i pojechalismy do spadochronowej „mekki”.
Osobiście wyskakałem w Perris ze 150 skoków, może więcej i bardzo lubię tę strefę, Uczestnicy campu po raz pierwszy byli na tej strefie i zaskoczył ich rozmiar tego przybytku. Nic dziwnego, przecież to jedna z czołowych stref na świecie. Najbardziej podobało się to, że można się planować z dokładnością do pięciu minut, można zamówić sobie skok np. za 20 minut, ot tak, na zamówienie ;-) Kilku z nas skacze na strefie w Polsce gdzie ciężko się zaplanować z dokładnością do 4 godzin, tym się najbardziej podobało ;-)
Piszę tego posta po pierwszym dniu skoków i pewnie go dzisiaj nie skończę. Od dwudziestu minut nie mogę skończyć zdania. Jest impreza i co chwila pękam ze śmiechu. I tak co dzień :-) Wybaczcie zatem. Skończę jutro i opiszę co się dzieje.
Acha, jeszcze jedno. Bartek dzisiaj dołączył do grona lataczy na zapasach ;-) Gratulacje za właściwą decyzję. Wyszkolenie nie poszło w las.

Obrazek

Pozdrawiam
Haslky
Wal prosto z mostu ;)

Awatar użytkownika
iwan
Administrator
Posty: 4272
Rejestracja: wt 05 gru 2006, 22:24
Reputacja: 480
Cyfra: 10000
Licencja: D-USPA
Lokalizacja: ze źródła
Kontakt:

Re: Relacja z Atmosfera Tunel Camp iFly San Francisco Bay

Post autor: iwan » pn 15 mar 2010, 17:41

Czy to oznacza, że miejscowi układacze nie popisali się? ;)
Gratuluję pierwszego ratowanka, to ważna rzecz
Skoki spadochronowe w słonecznej Hiszpanii - Przyjedź, odpocznij, poskacz bezpiecznie

Awatar użytkownika
Halsky
Cool gość
Posty: 118
Rejestracja: wt 22 kwie 2008, 06:25
Reputacja: 0
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Relacja z Atmosfera Tunel Camp iFly San Francisco Bay

Post autor: Halsky » wt 16 mar 2010, 06:34

Drugi dzień skoków w Perris. Troszkę dzisiaj dełło i skoczkowie zrobili maksymalnie po 3 skoki. Bark skoków kompensowaliśmy opalaniem się przy basenie, temperatura oscylowała w okolicach 26tej kreski.
Tak jak pisałem w postach przed wyjazdem, tutaj właśnie pracują i skaczą największe sławy naszego sportu. Dzisiaj mieliśmy okazję poznać i skakać z Luigim Cani. Rekordzistą świata w skoku na najmniejszej czaszy. Luigi wykonał też inne triki kaskaderskie które można zobaczyć na jego stronie www.cani.tv

Obrazek

Po skokach wypiliśmy po browarku z bardzo sympatycznym Brazyliczykiem i znowu siedzimy na imprezce w pokoju 200 ;-)

Pozdrowienia
Halsky
Wal prosto z mostu ;)

Awatar użytkownika
Tatjan
Maniak
Posty: 1121
Rejestracja: czw 04 gru 2008, 11:25
Reputacja: 51
Licencja: SK D USPA D-31279
Lokalizacja: z Warszawy

Re: Relacja z Atmosfera Tunel Camp iFly San Francisco Bay

Post autor: Tatjan » wt 16 mar 2010, 07:38

no to autografy to sobie na klatach wydziargacie?
pozazdrościć!

Awatar użytkownika
iwan
Administrator
Posty: 4272
Rejestracja: wt 05 gru 2006, 22:24
Reputacja: 480
Cyfra: 10000
Licencja: D-USPA
Lokalizacja: ze źródła
Kontakt:

Re: Relacja z Atmosfera Tunel Camp iFly San Francisco Bay

Post autor: iwan » wt 16 mar 2010, 11:44

Camelo jakiś taki zabiedzony, dajcie mu jakiegś T-bone
Skoki spadochronowe w słonecznej Hiszpanii - Przyjedź, odpocznij, poskacz bezpiecznie

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość