refleksje

miejsce na dłuższe i przemyślane wypowiedzi
Awatar użytkownika
Maja
Cool gość
Posty: 411
Rejestracja: czw 04 sty 2007, 15:41
Reputacja: 8
Cyfra: 220
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: refleksje

Post autor: Maja » pn 22 sie 2011, 11:54

Julka pisze:psychologia to najbardziej kaleka dziedzina nauki, którą stworzył człowiek
Dlaczego tak uważasz?

Awatar użytkownika
kasiula
Świeżonka
Posty: 86
Rejestracja: czw 28 cze 2007, 21:19
Reputacja: 0
Cyfra: 69
Lokalizacja: wawa
Kontakt:

Re: refleksje

Post autor: kasiula » pn 22 sie 2011, 15:18

Wtrącalska. Psychologia nie jest kaleka. Kalecy są ludzie, którzy nie mają dystansu do elaboratów Pań/Panów psychologów. Przez co traktują pewne prawidłowości jak aksjomaty, nie skłaniając się przy tym do samodzielnego myślenia, bo jest to dla nich zbyt trudne. No i wychodzą takie kwiatki: "jeśli kobieta jest niezależna emocjonalnie i finansowo, to ma zaburzenia hormonalne" WTF?
"człowiek szybciej się męczy w małej klatce niż na dużym wybiegu"

Awatar użytkownika
iwan
Administrator
Posty: 4272
Rejestracja: wt 05 gru 2006, 22:24
Reputacja: 480
Cyfra: 10000
Licencja: D-USPA
Lokalizacja: ze źródła
Kontakt:

Re: refleksje

Post autor: iwan » pn 22 sie 2011, 18:55

Psychologia to tylko próba opisania rzeczywistości, niestety na pewnym etapie została wyniesiona na piedestały i zbyt gloryfikowana. Teraz to piwo trzeba wypić. Praca psychologów i ich wnioski traktowane są jak szukanie dziury w całym.
Skoki spadochronowe w słonecznej Hiszpanii - Przyjedź, odpocznij, poskacz bezpiecznie

Awatar użytkownika
Julka
Cool gość
Posty: 317
Rejestracja: wt 21 sie 2007, 19:58
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: refleksje

Post autor: Julka » czw 25 sie 2011, 00:28

Maja pisze:
Julka pisze:psychologia to najbardziej kaleka dziedzina nauki, którą stworzył człowiek
Dlaczego tak uważasz?
Wnioski własne osobiste z autopsji wyciągnięte ;) Na studiach miałam siedem rodzajów psychologii, współtworzyłam i współrealizowałam różne projekty badawcze z tej dziedziny, przeczytałam z kilkaset książek psychologicznych, ba, moja praca na pierwszy stopień naukowy, czyli licencjat był z psychologii właśnie, w swojej pracy zawodowej na co dzień spotykam się z psychoterapeutami i widzę, co i jak tu działa...Nie żałuję ani swojej fascynacji przedmiotem ani poświęconego czasu tej dziedzinie, nie neguję, nie obrażam jej, po prostu wiele rzeczy widzę inaczej, widzę też spore braki, dlatego określiłam ją kaleką, jest karkołomna też z tego powodu, że teoria, jak to w każdej dziedzinie nauki bywa, nie nadąża za praktyką, a czasy zmieniają się tak szybko teraz, a wraz z nimi ludzie, że sorry ale naprawdę jak ktoś nie umie samodzielnie myśleć, wyciągać wniosków i wierzy w to, że są bardziej kompetentni ludzie od nas samych w sprawach dotyczących nas samych, to ma problem, nie da się ukryć...Osobiście nie wierzę w pośredników, jeżeli chodzi o rozwój człowieka, zwłaszcza duchowy, czyli np. psychoterapeuci, księża, dla mnie to dziki pomysł uwłaczający naszej ludzkiej godności, jeżeli wierzymy, że są tacy, którzy mogą za nas załatwić nasze problemy lepiej od nas, to może niech jeszcze przeżyją za nas nasze życie..?? Zresztą w deszczu dziwka i papież mokną tak samo, nie ma lepszych i gorszych, wszyscy jesteśmy z tej samej gliny - o zgrozo!!Ahahhhahha, no niestety przykra informacja, dla tych, co to koniecznie chcą i uważają się za lepszych od innych, nikt nie ma prawa znać nas lepiej niż my sami i mówić nam w związku z tym, dlaczego tak, a nie inaczej się zachowujemy, mówimy i w ogóle nas oceniać. To moje prywatne zdanie i odczucie, pracuję z dziećmi i polecam nauczyć się od nich przyjmowania rzeczywistości taką, jaka jest, ile w tym miłości i godności! Aż żal dupę ściska, jak inni się w to wtrącają, "mądrzejsi dorośli", co to przecież są po pedagogice albo psychologii właśnie i WIEDZĄ lepiej, ale za to nie widzą...Tylko prawdziwa otwartość daje wgląd, nie nauka, a żeby być otwartym, potrzebna jest tylko a raczej AŻ miłość, nie nauka, powtórzę raz jeszcze, dla wielu brzmi to jak jakieś frazesy, ale każdy ma prawo czuć, widzieć, myśleć, jak chce i na pewno nie jest to bez przyczyny i na pewno tej przyczyny nie odkryje ktoś obok nas, odpowiedzi są w nas samych, jest takie buddyjskie powiedzenie, że umysł ludzki jest jak staw, żeby zobaczyć, co w nim jest, nie może być zmącony..A dla mnie psychologia to właśnie to zmącenie, to nie tylko szukanie dziury w całym, to lanie wody zrobionej z mózgów tych, co to szukają odpowiedzi u innych a nie u siebie, to wpuszczanie "szczura" w labirynt i uczenie oddelegowywania odpowiedzialności (podobnie jak religia) najlepiej na toksyczny świat, rodziców, związek i chuj wie, co jeszcze ;), to pomaganie w tkwieniu w mitach na własny temat i relacyjności człowieka ze światem, oczywiście nie zawsze i nie wszystko, piszę teraz tak bardzo ogólnie, bo pytanie było też ogólne, trudno na nie odpowiedzieć prosto i krótko, zwłaszcza, że psychologia to nauka o człowieku, a biorąc pod uwagę fakt, że każdy, choć z tej samej gliny, inne buty ma, to...można by tak pisać do nocy - studium przypadku każdego z osobna i nas razem wziętych jako populacja w dobie kryzysów licznych ;)
Szczęście sprzyja odważnym.

Awatar użytkownika
Szpargał
Cool gość
Posty: 289
Rejestracja: śr 29 lip 2009, 22:49
Reputacja: 0
Lokalizacja: Warszawa

Re: refleksje

Post autor: Szpargał » pt 02 wrz 2011, 22:01

Julka: right! :-) b

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość