potrącenie skoczka podczas lądowania

forum poświęcone analizie wypadków jako materiału szkoleniowego. Uprasza się o opisy pozbawione imion i nazwisk oraz o nie stawianie świeczek [!]
Awatar użytkownika
cumel
Cool gość
Posty: 124
Rejestracja: wt 10 lip 2012, 14:16
Reputacja: 44
Cyfra: 2009
Licencja: E
Lokalizacja: Rzeszów

Re: potrącenie skoczka podczas lądowania

Post autor: cumel » pn 30 mar 2015, 11:51

Administratorzy! Pomocy! Jaki format filmu przyjmuje forum.
Lepiej skakać niż się leczyć!!!

Awatar użytkownika
łosiu
Administrator
Posty: 553
Rejestracja: pn 08 lut 2010, 09:06
Reputacja: 93
Cyfra: 38
Licencja: CPL(A)
Lokalizacja: Stara Wieś
Kontakt:

Re: potrącenie skoczka podczas lądowania

Post autor: łosiu » pn 30 mar 2015, 12:41

forum najchętniej przyjmuje posty, film najlepiej załaduj na YT, Vimeo czy jakiś inny portal do tego stworzony, a tutaj wrzuć tylko linka.
pain is temporary... quitting lasts forever...
http://latasie.pl

Awatar użytkownika
cumel
Cool gość
Posty: 124
Rejestracja: wt 10 lip 2012, 14:16
Reputacja: 44
Cyfra: 2009
Licencja: E
Lokalizacja: Rzeszów

Re: potrącenie skoczka podczas lądowania

Post autor: cumel » pn 30 mar 2015, 16:10

Dzięki za info. Tak zrobię.
Lepiej skakać niż się leczyć!!!

Awatar użytkownika
cumel
Cool gość
Posty: 124
Rejestracja: wt 10 lip 2012, 14:16
Reputacja: 44
Cyfra: 2009
Licencja: E
Lokalizacja: Rzeszów

Re: potrącenie skoczka podczas lądowania

Post autor: cumel » pn 30 mar 2015, 16:24

[youtube]http://youtu.be/GFROja3Shbg[/youtube]
Lepiej skakać niż się leczyć!!!

Awatar użytkownika
cumel
Cool gość
Posty: 124
Rejestracja: wt 10 lip 2012, 14:16
Reputacja: 44
Cyfra: 2009
Licencja: E
Lokalizacja: Rzeszów

Re: potrącenie skoczka podczas lądowania

Post autor: cumel » pn 30 mar 2015, 21:20

Tak chciał zrobić tylko mu nie wyszło.
Lepiej skakać niż się leczyć!!!

Awatar użytkownika
mathrick
Cool gość
Posty: 222
Rejestracja: pt 28 lis 2014, 22:31
Reputacja: 84
Cyfra: 130
Licencja: DFU C
Lokalizacja: Odense, Dania

Re: potrącenie skoczka podczas lądowania

Post autor: mathrick » wt 31 mar 2015, 11:45

Czy ktoś mógłby oświecić niewtajemniczonych o jaką Mambę chodzi dokładnie? A tak w ogóle sprawa wygląda na na tyle zawikłaną, że wstrzymam się z ocenami dopóki biegli z pełnym wglądem w przebieg sprawy się nie wypowiedzą. Ja nie mam ani pełnego obrazu, ani dość wiedzy, żeby ferować wyroki oparte na tym, co ktoś gdzieś powiedział w jenternecie.

Awatar użytkownika
yyoex
Cool gość
Posty: 320
Rejestracja: pn 22 wrz 2008, 21:35
Reputacja: 108
Lokalizacja: Berlin
Kontakt:

Re: potrącenie skoczka podczas lądowania

Post autor: yyoex » wt 31 mar 2015, 13:09

mathrick pisze:Czy ktoś mógłby oświecić niewtajemniczonych o jaką Mambę chodzi dokładnie? A tak w ogóle sprawa wygląda na na tyle zawikłaną, że wstrzymam się z ocenami dopóki biegli z pełnym wglądem w przebieg sprawy się nie wypowiedzą.
już się wypowiedzieli:

RAPORT KOŃCOWY 254/09
have a nice day
jörgen
Member of the "Beef", SRA 5425, SRA-GW 12, Muff # 5126

Awatar użytkownika
cumel
Cool gość
Posty: 124
Rejestracja: wt 10 lip 2012, 14:16
Reputacja: 44
Cyfra: 2009
Licencja: E
Lokalizacja: Rzeszów

Re: potrącenie skoczka podczas lądowania

Post autor: cumel » czw 02 kwie 2015, 09:17

To jest przykład na to że się czasem udaje. Tydzień wcześniej taka sama sytuacja jak ze mną, tylko ląduje pod wiatr i do fotografa nie doleciał. Oczywiście komisji PKBWL o tym skoku nie powiedział bo to wiele zmienia w jego linii obrony.
[img]
25-26kwiecien.jpg
[/img]
Lepiej skakać niż się leczyć!!!

Awatar użytkownika
Muppet
Cool gość
Posty: 341
Rejestracja: pt 14 lis 2014, 20:42
Reputacja: 253
Cyfra: 1200
Licencja: D

Re: potrącenie skoczka podczas lądowania

Post autor: Muppet » czw 02 kwie 2015, 22:36

Fotografowanie lądujących skoczków na szybkich czaszach w miejscu ich lądowania trochę mi przypomina rajdy samochodowe, gdzie ludzie stoją tuż przy drodze i wszystko jest fajnie, do póki jest fajnie. Były przecież przypadki, że samochód wyleciał z drogi i uderzył w ludzi i potem komentarze, że to kierowca do dupy a poza tym, to wina Policji i innych służb, że nie zabezpieczyli odcinka itp... ale jak powinni to zabezpieczyć? - na kilkudziesięciu kilometrach OS-a ustawić szpaler ZOMO-li z pałami?. Przeważnie jest tak - i w rajdach czy np. spadochronowych skokach pokazowych - że idzie gość i każe ludziom cofnąć się za taśmę, owszem, cofają się ale jak gość przejdzie to wracają i narażają zdrowie swoje i innych. Wydaje mi się, że w fotografowaniu jest podobnie - nie można mieć pretensji tylko do skoczka, że nie ominął itp...bo w sumie może się rożnie zdarzyć i nie wiemy do końca, dlaczego nie ominął tym razem... więc zawsze jest jakieś ryzyko kolizji, nawet jeśli skoczek i fotograf dokładnie się umówili jak to ma wyglądać.

Awatar użytkownika
Cuba
Cool gość
Posty: 234
Rejestracja: sob 14 maja 2011, 23:04
Reputacja: 91
Cyfra: 3300
Licencja: D-BPA
Lokalizacja: Hibaldstow

Re: potrącenie skoczka podczas lądowania

Post autor: Cuba » czw 02 kwie 2015, 23:14

apropo calego zajścia w moim bardzo starym filmiku z 2009 roku jest scena jak 2óch ’’fotografów lądowań’’ bardzo przytomnie zareagowało, pomimo że prędkość była dużo większa niż koleżki co na Mambie 124 jechał z prostej i kołki zaciągał jak student do przodu generując ’’pozycję sedesową’’, która w najlepszym wypadku pozwala skończyć lądowanie na stojaka z odchyloną górną częścią ciała do tyłu, a przeważnie wymusza lądowanie na dupie. Wyżej wspomniana ’’pozycja sedesowa’’, ogranicza również możliwość pracy ciałem w uprzęży, a w sytuacji gdy mamy pełne heble (zaciągnięte kołki) lekkie wychylenie w uprzęży w którąkolwiek stronę pozwala z powodzeniem ominąć przeszkodę.

Wspomniany fragment od 0;14 do 0:20

P.S. jeden z nich robił cały czas zdjęcia zarówno przed jak po ’’mijance’’ ;-)

live fast die young.

Awatar użytkownika
Muppet
Cool gość
Posty: 341
Rejestracja: pt 14 lis 2014, 20:42
Reputacja: 253
Cyfra: 1200
Licencja: D

Re: potrącenie skoczka podczas lądowania

Post autor: Muppet » pt 03 kwie 2015, 09:48

Hehe... stare dobre czasy :-)

Awatar użytkownika
cumel
Cool gość
Posty: 124
Rejestracja: wt 10 lip 2012, 14:16
Reputacja: 44
Cyfra: 2009
Licencja: E
Lokalizacja: Rzeszów

Re: potrącenie skoczka podczas lądowania

Post autor: cumel » pt 03 kwie 2015, 13:08

Mądrze Panowie mówicie aż miło poczytać. Widząc sytuacje na rajdach to wprost uwierzyć nie mogę że ludzie są tak beztroscy lub głupi. Pozostając przy samochodach, czy ktoś po nauce jazdy tzw."L" i uzyskaniu prawo jazdy siada za kierownicą Ferrari, Porsche, Maserati itp. Czy ojciec dał wam kluczyki do swojego samochodu bez wcześniejszej gatki umoralniającej. Jak ktoś jest głupi to i barierki nie pomogą.

[youtube]https://youtu.be/EgwlpPjVzCU[/youtube]
Lepiej skakać niż się leczyć!!!

Awatar użytkownika
mathrick
Cool gość
Posty: 222
Rejestracja: pt 28 lis 2014, 22:31
Reputacja: 84
Cyfra: 130
Licencja: DFU C
Lokalizacja: Odense, Dania

Re: potrącenie skoczka podczas lądowania

Post autor: mathrick » sob 04 kwie 2015, 21:43

yyoex pisze:
mathrick pisze:Czy ktoś mógłby oświecić niewtajemniczonych o jaką Mambę chodzi dokładnie? A tak w ogóle sprawa wygląda na na tyle zawikłaną, że wstrzymam się z ocenami dopóki biegli z pełnym wglądem w przebieg sprawy się nie wypowiedzą.
już się wypowiedzieli:

RAPORT KOŃCOWY 254/09
"Badanie zostało przeprowadzone bez konieczności stosowania prawnej procedury dowodowej. Sformułowania zawarte w niniejszym raporcie, w związku z Art. 134 ustawy Prawo lotnicze (Dz. U. z 2006 r., Nr 100, poz.696 z zm.) nie mogą być traktowane jako wskazanie winnych lub odpowiedzialnych za zaistniałe zdarzenie. Komisja nie orzeka co do winy i odpowiedzialności.". Raport również jedzie sobie po obydwu stronach zamieszanych :)

Ale a propos cytatów z raportu, "Uczeń-skoczek, mężczyzna lat 29, w dniu wypadku wykonywał 127 skok spadochronowy w życiu.". Że jak? kto jest jeszcze uczniem przy 127 skokach? Downsize ze 190 na 140 i następnie na 124 po 6 skokach też świadczy o dużej odpowiedzialności.

Awatar użytkownika
iwan
Administrator
Posty: 4297
Rejestracja: wt 05 gru 2006, 22:24
Reputacja: 484
Cyfra: 10000
Licencja: D-USPA
Lokalizacja: ze źródła
Kontakt:

Re: potrącenie skoczka podczas lądowania

Post autor: iwan » ndz 05 kwie 2015, 09:30

Oj mathrick, brakuje ci elastyczności myślenia. Po prostu głęboko oddychaj i sobie wyobraź. W Polsce nie ma żadnych problemów z WL. Jeśli uczeń skoczek jest doświadczony bo ma ponad 100 skoków - co jak na ucznia stawia go na wysokiej, uczniowskiej półce - to może sobie latać na szkolnej Mambie.
Zasada USPA minimum 500 skoków dla czaszy 150 i mniejszej jest dla pizdusiów nie dla polskich twardzieli. Nadal nie potrafię zrozumieć, co powoduje opór przed wprowadzeniem tej właśnie, bardzo rozsądnej zasady. Zdaje się, że w urzędach i komisjach działa silne lobby zakładów pogrzebowych blokujące ten prosty do wprowadzenie w życie wymóg.
A tak, nie ma nic złego, że skoczek z śk mając 51 skoków poleci sobie np na 107, nikt się nie przyczepi skoro uczniowie, latają na szkolnych Mambach. Zresztą Mamba, Manta prawie tak samo brzmi
Skoki spadochronowe w słonecznej Hiszpanii - Przyjedź, odpocznij, poskacz bezpiecznie

Awatar użytkownika
cumel
Cool gość
Posty: 124
Rejestracja: wt 10 lip 2012, 14:16
Reputacja: 44
Cyfra: 2009
Licencja: E
Lokalizacja: Rzeszów

Re: potrącenie skoczka podczas lądowania

Post autor: cumel » pn 06 kwie 2015, 00:02

Iwan! No już po prostu nie potrafię się śmiać z Twojego postu. Bo ileż można ignorować tępotę urzędasów i śmiać się z czyjejś wielokrotnie powtarzanej głupoty.
Polska to dziwny kraj, zielona wyspa w Europie. Zielona pod względem absurdów typu: -wszędzie na świecie honorowana jest licencja A,B,C,D,E; wydawana przez Aeroklub Polski tylko nie w Polsce. W Polsce to nic nie znaczy. Masz mieć ŚK której cały świat nie rozumie. Nic nie znaczący świstek papieru. Ale w Polsce masz go mieć, bo inaczej nie skoczysz bez nadzoru instruktora który bierze w tym momencie odpowiedzialność za wyczyny takiego sqocka z wszystkimi jego sukcesami i porażkami.
Możesz się uważać za mistrza świata na torze kartingowym. Masz wybujałe ego, jesteś szlachciurą, możesz mieć od 51 do 51 000 skoków, a nie masz ŚK to w świetle Polskiego prawa jesteś uczniem skoczkiem pod którym podpisuje się instruktor nadzorujący, odpowiadający za tegoż skoczka. Bycie mistrzem świata w mniemaniu kierowcy kartingu, nie znaczy że dostajesz z automatu prawo jazdy do szaleństw na drodze publicznej.
Pozostaje dla mnie tajemnicą, czemu instruktor godził się na to by takiego wrzoda na swojej dupie hodować. Jedynym wytłumaczeniem dla mnie jest powiedzenie-"...jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze."
Lepiej skakać niż się leczyć!!!

ODPOWIEDZ